"hej co by Ci powiedzieć? zaokrągliłaś się:) a to chyba nie ciąża:))"
Nie,nie jestem w ciąży po prostu "spuchłam"- czytaj utyłam:)
Diety i starania, po raz milionowy nie pozostały na długo w moim, życiu.Schudłam ale nabrałam z powrotem, szkoda że nie mam silnej woli i moje zamiary kończą się po miesiącu:)
Co poniedziałek mówię to samo,"od poniedziałku dieta!!!" mija poniedziałek a ja już o tym zapominam. A chciałabym nie mieć już sklerozy i po prostu, działać a nie ciągle gadać:)
hahahah najgorsze,jest to jak spotykam ludzi, których nie widziałam lata a gdy spotkam to nie powiem, że nie myślę o tym czy zauważyli te zmiany:))
Chciałabym mieć w sobie tyle sił co laski które ze 145kg przechodzą na 55:))
Wniosek jest jeden jestem leniem:) a moje zapały wypalają się niczym zapałka:)
Dziewczyny też tak macie? czy tylko ja tak mam:)