piątek, 23 października 2020

odpaliłam bloga aż trudno w to wszystko uwierzyć...

 26 listopad 2016...
to mój ostatni wpis na blogu....

mija prawie 4 lata odkąd mnie tu nie było....
w tak krótkim bądź długim czasie dorobiłam się własnej firmy, na świat przyszła moja druga córeczka.. wydawać się mogło, że wszystko idzie ku dobremu, ku lepszemu.
Nic bardziej mylnego... 
w ciągu tych 4 latach straciłam najważniejsze osoby mojego życia.....
straciłam Tatusia i Mamusie... ich rozłąka dzieliła dokładnie 2 lata i 11dni.

Ciężko jest stanąć na nogi i zacząć żyć tak pełnia życia mając przecież dzieci i męża, dom....
Nic nie jest tak jak było i nic nie będzie już tak jak było. Nie wiedziałam, ze tęsknota będzie tak silna.
Opowiem Wam, za chwile, za jakiś czas... jak to jest teraz u mnie.


Cóż wróciłam, chyba wróciłam....