Tak prezentują się spodnie po 33 dniach:) cóż powiem tyle:) zapiać się zapięłam, ale oddychać nie mogłam no i wszystko wylewało się z nich:))ale zapiąć się dopięłam ale cóż nie wygląda to najlepiej ale wszystko idzie ku dobremu jestem pełna optymizmu zobaczymy jak wszystko się skończy i czy ta moja wymarzona będzie na mnie pasować:)
Obawiam się jedynie, że jeśli wszystko dalej tak wolno będzie szło to nie uda mi się w nią wcisnąć:((((
Jejku gdyby to jednak troszkę szybciej szło:((
Pięknie było by się obudzić chudą i nie musieć sobie wszystkiego odmawiać....
Ale cóż sama sobie na to zaowocowałam tym jak teraz wyglądam :(( Strasznie ciężko mi to idzie biorąc pod uwagę to, że teraz nadeszły te dni...
brakuje mi słodkości:(((
Mam ochotę na milion rzeczy... ale cóż trzeba zacisnąć zęby i iść dalej:)))
Tak dla przypomnienia jak wyglądało to 33dni temu:)))

Wow! Nie mów mi tutaj że to mało i że żaden wyczyn, bo małymi kroczkami dojdziesz do wymarzonego rozmiaru :) Podziwiam ze w tak krotkim czasie sie tyle udalo, bo co jak co, ale to tylko miesiac, a efekty oszałamiające :)
OdpowiedzUsuń