poniedziałek, 5 listopada 2012
Kolejna para zdobyta cóż:) oponka wystaje:P
KOlejne spodnie zdobyte:) ogólnie teraz w nich chodzę:) ale do bluzek lekko luźnych by nie było widać "oponki"
Szukałam nowych smaków:))
W naszej kochanej Biedroneczce ostatnio przykuło moją uwagę takie zielone, okrągłe coś:)Grejpfrut. W sumie w zwyczaju miałam jadać zawsze te czerwone:) ale Pani która mnie obserwowała jak wącham owoce i powiedziała mi, że te zielone są pyszneee:) słodziutkie.
HMMM... jednym zdaniem są takie,że gdy się go je to po prostu jest taki gorzki, że wykręca buzię:))
Jak dal mnie gorycz ma tak silną, że smakiem zbliżony jest do cytryny:)
Ale zjadłam:)))
I tyłek jest już w niej:)
Kochane moje dziś porozpierawszy po tych dniach udało mi się ją założyć. Tą sukienkę o którą walczę:) Cóż jak się w niej czuje??? tragicznie nie mogę chodzić a jeśli chodzi o siadanie to nawet o tym nie myślę bo to jakaś tragedia jest:) nawet nie próbowałam bo szczerze bałam się:)))
Przy zapinaniu pomagał mi mój maż i siostrzenica:) Weronika trzymała materiał a Krzysiek zapinał zamek:)))
Cóż udało się ale.... ale niestety nie do końca:( myślę że to będzie kwesta jeszcze tych dwóch miesięcy i dam radę... chociaż wydaje mi się że nie zdążę do sylwestrowej nocy:) ale zrobię wszystko by mi się udało:) Kila fotek:) jak to teraz wygląda:] jednym słowem tragedia:(((
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



