No i zaczynam wraz z moim mężem:)
Ciupkę do kitu bo rozbiera mnie choróbsko, i straszni boli mnie gardło:(((
Dziś śniadanko miałam zupełnie bez smaku:
dwie kromeczki z białym serem tego kubol zielonej herbaty z grejpfrutem. Na obiadek dziś duszona pierś.Kolacja owoc- grejpfrut.
Teraz kładę się do wyrka i nakrywam kołderką:)
Później zabieram się za listę zakupów na nadchodzący tydzień.
Ps. wieczorkiem wstawię post odnośnie ćwiczeń, które wykonuję:))
Buziak:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz