Jak wiadomo 30 września to dzień gdzie nasi tatusiowie, bracia, szwagry, dziadki, wujki, kuzyni, bratanki, siostrzeńce, chłopaki, narzeczeni, MĘŻOWIE:) czują się wyjątkowo bo to ich dzień:) więc ja z okazji tego święta postanowiłam:) zrobić coś mega kalorycznego i pysznego właśnie dla niego więc zaczynam historię:)))Na początku "upiekłam" ciacho :) Ciasto mega proste w przyrządzaniu:)
Przepis:)
POTRZEBUJEMY:
* 4 łyżeczki stołowe mąki(tortowej)
* 6 łyżeczek stołowych cukru* 2 łyżeczki stołowe kakao
* 1 jajko
* 4 łyżeczki stołowe mleka
* 3 łyżeczki stołowe oleju roślinnego
* 0,5 łyżeczki stołowej proszku do pieczenia
* kubek ja polecam też miseczkę:)
PRZYGOTOWANIE:
1) Mąkę, cukier, kakao i proszek do pieczenia należy wymieszać w naczyniu
2) Wbijamy jajko, dodajemy mleko i olej i znowu mieszamy
3) Wsadzamy do mikrofalówki na 5-10 minuty, ustawiając ją na max. 1000W
Do tego:) Podsmażyłam banany, rozpuściłam czekoladę i ubiłam śmietanę 30%:)))
Udekorowałam i podałam mężowi:) zrobiłam też mniejszych porcji:)
Jejku to była prawdziwa katorga:( niczego nie mogłam spróbować a pachniało i czułam jak w buzi zbiera mi się ślinka:)))
Pyszne było na pewno:) przynajmniej tak mi się wydawało:) bo Krzysiek(mój mąż) pochłoną wszystko a talerz wyglądał jak nowy, czysty wyjęty z szafy:).
Świetny pomysł świetna alternatywa:)) na szybki deser:) tylko gdyby można było go zjeść a nie tylko patrzeć i przełykać ślinkę:))))))Może nie jest jakoś superancko udekorowane ale pachniało wierzcie mi na słowo cudnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz