a na kolację zjadłam coś chyba pycha jeśli chodzi o dzisiejszy jadłospis:) coś megaaaaaaaaaaaa:) bo zjadłam jogurt z bakomy:) polecam:)
Jabłko-gruszka mój ulubiony:) pycha z tym, że dałam 3 łyżeczki muslii:) by nie czuć głodu:) i zjadłam kila śliwek:) możecie się jedynie domyślić co musiałam czuć jak to zjadłam:) i jakie spustoszenie zrobiło w mym organizmie:)
I tyle na dziś:) jedyne co zauważyłam to że dość mało dziś wypiłam jakieś nie całe dwa litry wszyscy mi mówią, że to dość mało:) no cóż dziś mija dopiero pierwszy dzień niby kryzys pojawia się po 3, 4 dniach:) no zobaczymy... daje radę i jakoś nie doprowadzam do głodu:)
Jak ja to mówię:"doprowadzam żołądek to wysuszenia" ale wszystko stopniowo:)
Kompletnie nie mam planu co jutro zrobić do jedzenia:) jakaś masakra:) mam ochotę na omlet:) coś wymyśle:):):)
Buziak:*:*:* K.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz