MOje ciało nie oszalało:(
Ale ciutkę się zmieniło:), na wadze widać nie całe 3 kilo mniej:)
Dużo nie dużo :) ale zawsze coś...
Troszkę tego nie rozumiem ograniczam się do minimum wszystkiego i miałam wrażenie tz. myślałam, że kilogramy będą lecieć w dość szybszym tempie i nie wiem co do końca jest grane, zobaczymy...
Odnoszę wrażenie, że mój organizm się broni:) i nie chce się pozbyć tłuszczyku:)
Ale nie ma mowy o poddaniu się :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz