Hej kochani z góry przepraszam za moją nieobecność:)) ale dopadła mnie choroba zwana jelitówką i szczerze nie miałam sił na pisanie:)))Więc tak w czwartek 20września:)
Na śniadanko zjadłam jogurcik:))
Na obiadek zjadłam bułeczkę ciemną z białym serkiem:)
A na kolację pojechałam z mężem do Kłodzka a tam zjadłam:)))
Ogólnie powiem tak kurczak jakiś mielony z warzywami, więc nic specjalnego, sałatka grecka i kapusta kiszona:) niedobre było0 wiec powiem, że niezbyt wiele zjadłam z tego:))) zdjęcie zrobione zaraz przed końcem jedzenia:)))
Po powrocie do domu, już dałam sobie spokój i nie jadłam nic:))
Piątek 21 wrzesień:))
Imieninki mojego brachola:)) z tego święta było ciacho i kawa:)) a chyba z szczególnym uwzględnieniem mnie były owoce:) więc ja degustowałam herbatkę i owoce:))
Śniadanko dość szybkie:) kanapeczka z wędliną
Obiadek Jogurcik z musli
I na te kolację imieninową owoce:))) aha no i wafle ryżowe:)) zjadłam chyba ze 3:))
Później poszłam do swej przyjaciółki Brystola i tam obaliłyśmy całe litrowe wino dość cierpkie:)
Możecie sobie wyobrazić co się ze mną tylko działo:)) po takim spustoszeniu:)) w brzuszku:))
I przyznam się szczerze, że idąc do niej już czułam że coś dzieje się ze mną nie tak bolała mnie głowa:((( i w ogóle coś było nie tak:(((
Sobota:)) 22 wrzesień:))
Zaczęła się moja choroba zwana JELITÓWKĄ:((((
Najgorsze było to, że nie mogłam nic zjeść no i jeśli już udało mi się cokolwiek zjeść czyli w moim przypadku jabłka to były zwracane :((( do tego gorączka i ogólnie czułam się fatalnie:((( a wszystko zaczęło się od 5 nad ranem i męczyło do 17:(((
Ale jak już się uspokoiło to uratowało mnie takie cudeńko:))
![]() |
| Mężuś mój kochany mistrz drugiego planu:)))) |
Niedziela 22 wrzesień:))
Na śniadanie nic z wiadomych przyczyn:))
Obiadek pierś z kuraka i surówka ale nie za wiele bo nie dało się jeść:(((
Kolacja kurczak z chlebkiem:)))
Tyle jeśli chodzi o skrót dni:))) Przepraszam że tak długa przerwa ale czasem tak bywa:))


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz