środa, 5 września 2012

Tatulek kochany:)

Tatuś kochany:******
Mój Tatuś kochany to chodząca niesprawiedliwość:) wyobraźcie sobie, że to przysłowiowy "słodki Józuś" pochłania wszystko co słodkie:) i nie idzie mu w boczki:)mama upiekła wczoraj ciasto, całą blachę kruchego ciacha ze śliwką i kruszonką:) Pochłonął cała:) dziś do popołudnia:).
Cóż ja mogłam obejść się smakiem:)Ale to nie wszystko mój rodowity i jedyny Ojciec:) zjada ze smakiem codziennie ale to codziennie czekoladę mleczną na noc:) ale 4 kostki zostawia zawsze dla Lelosia i Ola( dla wnuków). I tak sobie myślę co z tymi genami:) on może a ja nie:(
pierwsza pokusa:)


ale i tak go BARDZO mocno Kocham:**********
I dziś wszystkich częstował słodkościami, które dostał na minione imieniny:) Hahahahahah może to zabrzmi dziwnie ale mój Tatuś jest tak kochany, że nakłaniał mnie do zjedzenia jednej:) i nie uwierzycie, jaki znalazłam sposób na konsumpcję wszystkiego co dobre a nie mogę jeść:)
Praliny, które dostał Tatuś po prostu powąchałam:) i wtedy poczułam zapach czekolady, orzechów, kokosu:) ojjjjjjjj niebo nie w gębie:) a niebo w nosie i głowie:)
Mój mąż je przy mnie czipsy:) moje ulubione cebulka:) wącham:) i jest ok:) hahahah
Dobrze, że kcal nie ma w powietrzu czy aromacie:) bo chyba bym już przez drzwi nie wylazła:)
Każdy radzi sobie jak może a ja robię tak:) trochę to nienormalne ale daję rade:)))


Buziaki:*

PS. Nie każdy może być jak mój cudny tatuś:*******

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz