poniedziałek, 3 września 2012

Obiadzio:)

Fujjjjjj... gotowany kurczak nie należy do moich ulubieńców:)
Dziś urozmaiciłam sobie obiad dodałam ciut więcej warzyw papryczkę, pomidorka, ogórka konserwowego i rzodkiewkę:) i do tego ten najcudowniejszy kurczaczek posypany ziołami i pieprzem:) fujjjjjj brakuje tu jakiegoś gyrosa:) :P Zdałam sobie sprawę, że im bardziej przystroję sobie posiłek tym "lepiej" i "smaczniej" będzie mi się jadło:) dziękuje za te wodę 0,5litra:) z plastrami cytryny:) ona ratuje mi życie:) najlepsze jest to, że jedząc to czuje jak wszystko rośnie mi w buzi:[ fuj fuj:) no ale mus to mus:) mama się śmieje, że wyglądam jakbym jadła "najlepsze" danie jakie kiedykolwiek przyrządziłam:) cóż pochwale się takie cudeńko jem pychaaaaaaaaaaaaaa

Ps. co by tu wymyślić na kolację ktoś ma jakiś pomysł:)

buziak:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz